| książka |
|
DZIECKO W RAMIONACH KSIĘGI ‘’Egzegeci Księgi twierdzą że wszystkie książki dążą do Autentyku’’ Bruno Schulz Idea Księgi jako osobistego przeznaczenia pochodząca z twórczości genialnego drohobyczanina uwiodła mnie w młodości. Wcześniej miałem swój Autentyk. Zanim mogłem go przeczytać przemawiał do mnie, przez lata językiem obrazów; stalorytów bądź drzeworytów. Był nim dwutomowy ,,Woverly’’ Waltera Scotta. Dziecko z książką. Nieświadomość i księga. Dziecko w Księdze. Czyż to nie wspaniałe metafory? Mam poczucie że całe moje zainteresowanie książką jest swoistą próbą odtworzenia Autentyku. Próbą wskrzeszenia iluzji, praelementarnej, dziecięcej radości istnienia. Zmierzałem do Autentyku od dawna, bezwiednie, po omacku, jednak systematycznie. Rysunki i grafiki –znaki tworzącego się ,,pisma’’- same układały się w cykle, narracje i teki. I objawiały jako gotowe unikaty. Za wyborem książki – formy plastycznej – stoi więc potrzeba natury duchowej. Estetyczna, jest materią, tkanką pierwotnej potrzeby. Wszystkie realizacje traktuję jak akty anamnezy; przypominanie zapomnianego. W przywiązaniu do idei księgi kryje się naiwna wiara, że istnieje jedna książka zdolna objaśnić i wypełnić nam świat. Być jego namiastką. Mimo to uwielbiam książki ! Mam do nich stosunek sakralny, taki jak prawdopodobnie uczeni chińczycy do papieru. W swojej namiętności do książek nie posunąłbym się jednak tak daleko jak J.L.Borges który jak wiadomo ,,wyczytał oczy’’ i oślepł. Ale tylko dlatego trwam przy tej ascezie, że nie mógłbym sobie odmówić radości oglądania książek. Uniesienie i błogość które temu towarzyszą mają swe źródło w fizycznym kontakcie z książką. Tych przeżyć nie można nieomal z niczym porównać, może trochę ze stanem spokojnej i głębokiej łączności z materialnym i duchowym wymiarem świata. Lub poczuciem jedności i niebytu zarazem towarzyszącym miłosnemu zespoleniu. Owocem zespolenia moich sił twórczych są dotychczas następujące tytuły; Czarna Księga, ,,Epifanie’’, ,,Ogród zarastających poematów’’ ,,Różowy obłok’’, ,,Harimaze’’ , ,,Sang de dragon’’ , ,,Księga błota’’ , ,,Mujer de magia Negra’’ , ,,Modlitwa do Yoni ‘’ , ,,Matrixes’’ , ,,Pisma oceaniczne’’ , teka grafik ,,Vita’’ oraz zbiór rysunków i miniopowiadań ,,Homunkulus’’. Tylko on sięgnął druku. Pozostałe wiodą arystokratyczny żywot unikatów bądź manuskryptów. Kilka z nich dwa lub trzy ma cechy i maniery apokryfów. To swoiste credo jest wyznaniem wiary człowieka z epoki - nie boję się tego słowa- gutenbergowskiej.
|